Wojska radzieckie wkroczyły do Morąga 23 stycznia 1945 r. Walki miały charakter krótkotrwały, ponieważ niemiecka obrona była już znacznie osłabiona wcześniejszymi przełamaniami frontu oraz chaotycznym odwrotem w głąb Prus Wschodnich. Miasto ucierpiało wskutek ostrzału artyleryjskiego i pożarów – zniszczenia objęły znaczną część zabudowy, w tym historyczne Stare Miasto.
Morąg został zdobyty przez wojska 2. Frontu Białoruskiego w ramach operacji mławsko-elbląskiej. W działaniach uczestniczyły m.in.:
48 Armia – 137 Dywizja Piechoty, 42 Korpus Armijny
5 Gwardyjska Armia Pancerna – 10 Korpus Pancerny, w składzie:
11 Brygada Piechoty Zmotoryzowanej
178 Brygada Pancerna
727 Pułk Artylerii Samobieżnej
381 Pułk Gwardyjski
Rozkazem Wojskowej Kwatery Głównej wszystkim jednostkom biorącym udział w walkach o zdobycie Morąga oraz innych miast ogłoszono w Moskwie podziękowania. Z tej okazji oddano 20 salw artyleryjskich z 244 dział.
Po stronie niemieckiej miasto broniły przede wszystkim:
Standort-Kompanie Mohrungen, odpowiedzialna za utrzymanie porządku i obronę obiektów wojskowych,
Landesschützen-Bataillon XI/I, złożony głównie ze starszych roczników i rezerwistów,
rozproszone oddziały zapasowe i szkolne, improwizowane w ostatniej chwili do działań bojowych.
Do obrony miasta skierowano również oddziały Volkssturmu – formacji pospolitego ruszenia, w skład których wcielano miejscowych mężczyzn. Byli oni słabo wyszkoleni, często uzbrojeni jedynie w Panzerfausty i pozbawieni doświadczenia bojowego. Ich obecność była wyrazem dramatycznej sytuacji militarnej III Rzeszy w końcowej fazie wojny.
Wraz ze zbliżaniem się frontu ludność cywilna Morąga zaczęła uciekać w popłochu. Ewakuacja miała często charakter chaotyczny i odbywała się w trudnych, zimowych warunkach. Kolumny uchodźców – pieszych oraz wozów konnych – kierowały się głównie w stronę Ornety.
Fragment relacji wojennej z dzienników bojowych Armii Czerwonej

Obrona Morąga
W niedzielę 21 stycznia 1945 r. dotarła do nas wiadomość, że Ostróda jest poważnie zagrożona przez nadciągające wojska radzieckie. Aby zapobiec zaskoczeniu, jeszcze tej samej nocy wysłano do obrony Morąga połowę oddziałów 37. zapasowego batalionu zmotoryzowanej artylerii ciężkiej (schw. Art.-Ers.-Abt. (mot) 37).
Obrona okrężna składała się z jednego, dwuliniowego systemu okopów oraz punktów oporu rozmieszczonych przed nimi. Pozycje te znajdowały się przed obrzeżami miasta: na południu i wschodzie w odległości około 1500 m, na północy i zachodzie około 2000 m, podczas gdy okopy bezpośrednio otaczały miasto.
Noc minęła spokojnie. Następnego ranka dowódca garnizonu z Ostródy osobiście poinformował mnie, że miasto musiało zostać opuszczone. W związku z tym zdecydowaliśmy się użyć wszystkich dostępnych jednostek do obrony Morąga, rozmieszczając je w pierwszej linii systemu punktów oporu.
Siłę oddziału stanowiło około 450 ludzi – głównie młodych rekrutów i szeregowców. Starsi wiekiem żołnierze pełnili przeważnie funkcje kierowców. Około trzydziestu pochodziło z rozwiązanych oddziałów polowych. Trzy dostępne działa – ciężkie haubice polowe 18 – mogły prowadzić jedynie tymczasowy ostrzał. Przewieziono je ciężkimi ciągnikami na stanowiska w pobliżu koszar, które były oświetlone i nie nadawały się do obrony bezpośredniej.
W poniedziałek przed południem, 22 stycznia 1945 r., do miasta przybył ochotniczy batalion należący do tzw. armii Własowa, częściowo szkolony wcześniej w Morągu, liczący około 100 żołnierzy. Jednostkę tę wykorzystano do blokowania wschodniej rubieży miasta.
Przy pomocy dowództwa policji, którym dowodził generał policji Hellwig, zebrano jeszcze w ciągu dnia – do wczesnego wieczoru – około 150 rozproszonych żołnierzy z innych jednostek, również przeznaczonych do walki. Większość z nich stanowili żołnierze wcześniej obsługujący tabory wojskowe, którym można było przydzielić jedynie kilku oficerów i podoficerów. Ponieważ ich rozmieszczanie odbywało się już po zapadnięciu zmroku i w bezpośredniej bliskości granic miasta, wielu z nich jeszcze przed rozpoczęciem głównych walk samowolnie opuściło przydzielone stanowiska.
Georg Petrusch, kapitan rezerwy

